Park „Szubianki”

Lasek Szubianki to zrewitalizowany park miejski w Jarocinie, położony między ulicami Szubianki a Wrocławską. Miejsce, które jeszcze kilka lat temu było zarośniętym terenem zieleni, dziś tętni życiem jako przestrzeń rekreacyjna z oczyszczonym stawem, nowymi ścieżkami i bogatą roślinnością. Wiosną 2023 roku, po zakończeniu prac za prawie 3,5 miliona złotych, park oficjalnie oddano mieszkańcom.

To nie jest typowy miejski skwer z przystrzyżonymi trawnikami. Lasek Szubianki łączy uporządkowaną część centralną z dzikimi sektorami, gdzie gnieżdżą się ptaki i mieszka drobna zwierzyna.

Park "Szubianki"
ul, Wrocławska, 63-200 Jarocin
★ 4.5
Lasek Szubianki to prawdziwa perełka w Jarocinie, która zrewitalizowana w 2023 roku, zachwyca różnorodnością roślinności i przyjaznym otoczeniem. To miejsce, gdzie natura spotyka się z rekreacją, oferując zarówno uporządkowane alejki, jak i dzikie zakątki pełne życia. Spacerując po parku, można odkryć jego fascynującą historię oraz cieszyć się chwilami spędzonymi wśród ptaków i pięknych kwiatów.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • oczyszczony staw z pomostami
  • ścieżki przyjazne dla drzew
  • dzikie sektory dla zwierząt
  • łąki kwietne z 35 tysiącami bylin
  • tablice botaniczne i hotele dla owadów

Szubienica czy szubrawcy – skąd wzięła się nazwa

Nazwa Szubianki budzi ciekawość niemal każdego, kto tu trafia. Historycy wskazują dwa możliwe wyjaśnienia pochodzenia tej nietypowej nazwy. Według pierwszej teorii w średniowieczu stała tu szubienica, na której wieszano przestępców poza granicami miasta – jak to było w zwyczaju w tamtych czasach.

Druga wersja, przekazywana przez starszych mieszkańców, mówi o szubrawcach i oszustach, którzy jeszcze w XIX wieku mieli ukrywać się w tym lesie. Niezależnie od tego, która historia jest prawdziwa, nazwa przylgnęła do tego miejsca na stałe. Gdy w 2023 roku radni decydowali o oficjalnej nazwie zrewitalizowanego parku, mieszkańcy w głosowaniu jednoznacznie wybrali „Lasek Szubianki” – 261 głosów na 309 oddanych.

W średniowieczu za miastem wieszano złoczyńców na szubienicy, co mogło dać początek nazwie Szubianki. Inna teoria mówi o szubrawcach, którzy jeszcze 150 lat temu ukrywali się w tym lesie.

Co zobaczyć i czego doświadczyć w Lasku Szubianki

Park rozciąga się wokół niewielkiego stawu, który przeszedł gruntowne oczyszczenie podczas rewitalizacji. Brzegi zbiornika wzmocniono pomostami, żeby pobocza się nie zarywały, a wokół wody wykonano nowe kładki. To ulubione miejsce spacerów rodzin z dziećmi, które przychodzą tu poobserwować kaczki i inne ptactwo wodne.

Przez park prowadzą ścieżki wykonane z kamienia i materiałów przyjaznych dla korzeni drzew – nie ma tu betonu, który dusiłby roślinność. Przy alejkach ustawiono nowe ławki, stojaki na rowery i kosze na śmieci. Dla miłośników przyrody zamontowano trzy tablice botaniczne opisujące rośliny oraz pięć hoteli dla owadów.

Wiosną i latem park zamienia się w kolorową mozaikę – część terenu pokrywają łąki kwietne z ponad 35 tysiącami bylin. Posadzono tu również prawie 20 tysięcy krzewów oraz 27 nowych drzew, głównie klonów polnych i lip holenderskich. Łącznie w ramach rewitalizacji wprowadzono ponad 55 tysięcy nowych roślin.

Dzika strona parku – ostoja dla zwierząt

Nie cały teren został uporządkowany. Świadomie pozostawiono dzikie sektory, które stanowią ostoję dla ptaków i drobnej zwierzyny. Te nienaruszone fragmenty okalają centralną, bardziej przyjazną dla ludzi część parku.

Jakiś czas temu w stawie mieszkały nutrie, które stały się lokalną atrakcją – mieszkańcy przychodzili je dokarmiać, zwłaszcza z dziećmi. Niestety, jako gatunek inwazyjny musiały zostać odłowione i przetransportowane na fermę. Zbyt częste dokarmianie niewłaściwymi produktami powodowało też, że w wodzie gniły resztki chleba i odpady warzywne, co negatywnie wpływało na ekosystem stawu.

Dla kogo jest Lasek Szubianki

To miejsce dla mieszkańców pobliskich osiedli, którzy szukają zieleni w zasięgu kilku minut spaceru od domu. Park nie oferuje wielkich atrakcji ani rozrywek – nie ma tu placu zabaw czy siłowni zewnętrznej. Jest za to spokój, zieleń i kontakt z przyrodą.

Rodziny z małymi dziećmi przychodzą tu na krótkie spacery wokół stawu. Starsi mieszkańcy siadają na ławkach z książką. Właściciele psów wybierają alejki na poranne i wieczorne wyprowadzki czworonogów. Miłośnicy przyrody mogą obserwować ptaki i owady, zwłaszcza wiosną i latem, gdy park tętni życiem.

Park powstał w ramach unijnego projektu „Rozwój systemu zieleni w Jarocinie obejmujący parki, skwery oraz zieleń przyuliczną”, który objął również modernizację parku Radolińskich i parku Gorzeńskiego.

Rewitalizacja która zmieniła oblicze miejsca

Jeszcze kilka lat temu teren między ulicami Szubianki a Wrocławską był zarośnięty i nie wzbudzał zaufania. Mieszkańcy unikali tego miejsca, zwłaszcza po zmroku. Dopiero gruntowna rewitalizacja, która zakończyła się w kwietniu 2023 roku, sprawiła że park stał się bezpieczny i przyjazny.

Prace kosztowały prawie 3,5 miliona złotych i zostały sfinansowane ze środków unijnych w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020. To była trzecia duża inwestycja w zieleń miejską Jarocina – wcześniej zmodernizowano parki Radolińskich i Gorzeńskiego. Za rewitalizację parku Radolińskich gmina Jarocin otrzymała nawet Grand Prix w konkursie na najlepiej zagospodarowaną przestrzeń publiczną w Wielkopolsce.

Informacje praktyczne – jak dotrzeć i ile czasu poświęcić

Park znajduje się przy ulicy Szubianki w Jarocinie, między osiedlami mieszkaniowymi a ulicą Wrocławską. Dla mieszkańców miasta to spacer kilku, maksymalnie kilkunastu minut. Z centrum można dojechać rowerem w około 10 minut.

Wstęp do parku jest bezpłatny, park otwarty jest całą dobę. Nie ma tu bramek, ogrodzenia ani kasjerów – to miejsce ogólnodostępne jak każdy park miejski. Na spacer wokół stawu i przejście głównymi alejkami wystarczy 20-30 minut. Jeśli ktoś chce usiąść na ławce, poobserwować ptaki czy poczytać książkę, warto zarezerwować godzinę.

Najlepszy czas na wizytę to wiosna i lato, gdy kwitną łąki kwietne i park jest najpełniejszy życia. Jesienią dominują barwy żółci i brązu, a zimą można spotkać ptactwo wodne przy stawie, o ile akwen nie zamarznie.

Parking dla samochodów znajduje się przy pobliskich ulicach – nie ma wydzielonego parkingu bezpośrednio przy parku. W okolicy działają także kluby fitness i studia taneczne przy ulicy Szubianki, więc można połączyć spacer z innymi aktywnościami.