Nocą, 2 kwietnia, na parkingu przydworcowym w Jarocinie doszło do niecodziennego incydentu. Pracownicy PKP zaniepokojeni nietypowym zachowaniem mężczyzny natychmiast skontaktowali się z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji. Zgłoszenie dotyczyło próby kradzieży paliwa z pojazdu marki Mitsubishi. Na miejscu szybko zjawił się patrol Służby Ochrony Kolei, co zmusiło podejrzanego do ucieczki.
Znalezisko na miejscu przestępstwa
Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze policji dokonali zaskakującego odkrycia. Obok Mitsubishi znajdował się pojemnik wyposażony w elektryczną pompkę i wąż, podłączony do zbiornika paliwa. Tuż za nim stało Audi z otwartym wlewem paliwa. Przez zamknięte szyby Audi, policjanci dostrzegli kilka narzędzi, w tym lampkę czołówkę oraz wkrętarkę, które mogły zostać użyte do przestępstwa. Audi zostało zabezpieczone i przewiezione na parking strzeżony.
Zaskakujące przyznanie się do winy
Podczas holowania pojazdu, na miejsce zdarzenia przybył mężczyzna, który twierdził, że jest właścicielem Audi. Jego wygląd odpowiadał opisowi przekazanemu przez świadków, co doprowadziło do jego aresztowania. Mężczyzna, 32-letni mieszkaniec powiatu średzkiego, przyznał się do próby kradzieży, tłumacząc swoje działania trudną sytuacją finansową.
Konsekwencje prawne
Następnego dnia, podejrzany usłyszał zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem, co w polskim prawie może skutkować karą nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów, co nie zmienia faktu, że czeka go teraz proces sądowy.
Cała sytuacja podkreśla, jak ważne jest czujne działanie służb bezpieczeństwa i szybka reakcja pracowników kolei, co pozwala na skuteczne zapobieganie przestępstwom.
Źródło: Aktualności KPP Jarocin
