W styczniowy wieczór, w okolicach malowniczego zalewu w Roszkowie, doszło do niepokojącego incydentu. 25 stycznia nieznany sprawca włamał się do jednej z przyczep kempingowych. Zdarzenie to zostało zgłoszone na policję dzień później przez właściciela poszkodowanego obiektu. Co ciekawe, całość zajścia została uchwycona przez system monitoringu, który dokładnie zarejestrował przebieg włamania.
Analiza nagrań z monitoringu
Na zapisach z kamer widać, jak mężczyzna włamuje się do przyczepy, wyłamywując dolną część drzwi. Następnie przez powstałą wyrwę przedostaje się do środka, skąd kradnie latarkę czołową. Z jego działań wynika, że cała operacja była przemyślana i przeprowadzona z zimną krwią. Straty właściciela, wynikające z uszkodzenia drzwi i kradzieży, oszacowano na ponad tysiąc złotych.
Identyfikacja i zatrzymanie sprawcy
Dzięki wyraźnym nagraniom sprawca został szybko zidentyfikowany. Okazał się nim 56-letni mieszkaniec gminy Jarocin. Policja, po zebraniu niezbędnych informacji, przystąpiła do działania i zatrzymała mężczyznę w jego domu. Przeszukanie jego mieszkania przyniosło rezultaty – funkcjonariusze odnaleźli skradzioną latarkę, którą niezwłocznie zwrócono właścicielowi przyczepy.
Konsekwencje prawne
Po zatrzymaniu, mężczyzna został przewieziony na komisariat, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem. Przestępstwo to jest poważne i zgodnie z obowiązującym prawem, grozi za nie kara pozbawienia wolności do 10 lat. To przypomnienie dla społeczeństwa, że nawet pozornie drobne czyny mogą mieć poważne konsekwencje prawne.
Całe zajście pokazuje skuteczność wykorzystania nowoczesnych technologii w walce z przestępczością. Monitoring, który uchwycił włamywacza, okazał się kluczowym narzędziem w szybkim rozwiązaniu sprawy. Mimo że poniesione straty były stosunkowo niewielkie, sprawiedliwość została wymierzona, a właściciel odzyskał swoją własność.
Źródło: KPP Jarocin
